Czy jedzenie nad morzem jest droższe niż w górach? Wakacyjne „paragony grozy” co roku wywołują dyskusje o cenach w najpopularniejszych miejscowościach turystycznych. Anonimowe dane z paragonów użytkowników aplikacji PanParagon pokazują jednak, że w 2026 roku różnice między cenami nad Bałtykiem a górami są zaskakująco niewielkie.
Sprawdziliśmy ceny popularnych wakacyjnych dań, przekąsek i napojów. W zestawieniu znalazły się między innymi lody, pizza, kotlet schabowy, kebab, naleśniki czy kawa.
Ceny jedzenia nad morzem i w górach – różnica to tylko 4,32 zł
Z analizy danych PanParagon wynika, że za cały badany koszyk produktów w miejscowościach górskich trzeba zapłacić 260,68 zł. Nad morzem jego wartość wynosi 265 zł.
Różnica to zaledwie 4,32 zł, czyli 1,66%. Oznacza to, że pod względem cen gastronomii wybór między wakacjami nad Bałtykiem a wyjazdem w góry może mieć mniejsze znaczenie dla portfela, niż sugerowałyby pojawiające się w internecie „paragony grozy”.
Ile kosztują lody, schabowy i pizza na wakacjach w 2026 roku?
W przypadku części najpopularniejszych wakacyjnych produktów ceny nad morzem i w górach są praktycznie takie same.
Gałka lodów kosztuje przeciętnie 9 zł zarówno nad Bałtykiem, jak i w miejscowościach górskich. Identyczna jest również mediana ceny kotleta schabowego z dodatkami – 40 zł.
Niewielkie różnice widać natomiast w przypadku rosołu, hot doga, pizzy margherity, latte czy placków ziemniaczanych.
Co jest droższe nad morzem, a co w górach?
Największą różnicę w całym zestawieniu widać przy naleśnikach z serem. Ich mediana ceny nad morzem wynosi 25 zł, podczas gdy w górach jest to 19,30 zł. Nad Bałtykiem kosztują więc blisko 30% więcej.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie produkty są droższe nad morzem. W górskich miejscowościach więcej trzeba zapłacić między innymi za kebaba oraz czarną kawę.

Morze czy góry – gdzie jedzenie jest tańsze?
Patrząc na cały koszyk, nie ma dziś dużej różnicy pomiędzy cenami jedzenia nad morzem i w górach. Większe znaczenie ma wybór konkretnego lokalu oraz tego, co zamawiamy. Ostateczny koszt zależy przede wszystkim od zamówienia i restauracji, a nie od tego, czy urlop spędzamy nad Bałtykiem, czy na górskich szlakach.







