nowe cło

Nowe cło na paczki spoza UE. Koniec tanich zakupów z Chin?

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player…

Unia Europejska szykuje nowe cło, które może mocno wpłynąć na zakupy internetowe. Od połowy 2026 roku ma zostać wprowadzona stała opłata celna na małe przesyłki o wartości poniżej 150 euro. To kolejny krok po reformie VAT z 2021 roku i sygnał, że Bruksela chce uporządkować dynamicznie rosnący handel e-commerce z krajami takimi jak Chiny. Dla konsumentów oznacza to jedno: tanie drobiazgi zamawiane z azjatyckich platform mogą przestać być aż tak opłacalne.

Co się zmieni?

Obecnie przesyłki spoza UE o wartości do 150 euro są zwolnione z cła. Od 2021 roku nie są już jednak zwolnione z VAT, ten trzeba zapłacić niezależnie od wartości towaru. Wprowadzono wtedy system IOSS (Import One-Stop Shop), który pozwala platformom takim jak AliExpress, Shein czy Temu pobierać VAT już w momencie zakupu. Dzięki temu wiele paczek trafia do konsumentów bez dodatkowych formalności przy odbiorze. Model ten sprzyjał rozwojowi handlu bezpośredniego z Azji, w końcu miliony drobnych przesyłek rocznie trafiają do Europy bez klasycznego cła.

Nowe przepisy zakładają wprowadzenie stałej opłaty na każdą małą paczkę spoza UE o wartości poniżej 150 euro. Nie będzie to tradycyjne cło procentowe zależne od rodzaju towaru, lecz zryczałtowana opłata doliczana do przesyłki.

Co istotne:

  • VAT nadal będzie obowiązywał,
  • opłata obejmie wszystkie kraje spoza UE,
  • dotyczyć będzie sprzedaży internetowej kierowanej bezpośrednio do konsumentów.

W praktyce oznacza to, że nawet bardzo tani przedmiot np. za kilka euro zostanie objęty dodatkowym kosztem.

Dlaczego UE wprowadza nowe cło?

Powodów jest kilka. Po pierwsze, chodzi o wyrównanie warunków konkurencji. Europejscy sprzedawcy od lat wskazują, że muszą spełniać surowe normy jakościowe, płacić podatki i ponosić wysokie koszty prowadzenia działalności. Tymczasem sprzedawcy spoza Unii Europejskiej mogli korzystać z uproszczonych procedur i niższych kosztów operacyjnych.

Po drugie, problemem jest skala importu. Liczba małych przesyłek trafiających do UE w ostatnich latach gwałtownie wzrosła. Administracje celne mają ograniczone możliwości kontroli tak dużego wolumenu paczek, co rodzi ryzyko napływu produktów niespełniających europejskich norm bezpieczeństwa.

Po trzecie, zmiana wpisuje się w szerszy kontekst napięć handlowych i dążenia Unii Europejskiej do większej kontroli nad rynkiem wewnętrznym.

nowe cło

Ile zapłaci konsument?

Najbardziej odczuwalne podwyżki dotkną najtańsze zakupy. Przykładowo, jeśli ktoś zamawia produkt za 5 euro, już dziś musi doliczyć VAT. Po wprowadzeniu stałej opłaty koszt dodatkowy będzie znaczący w stosunku do ceny towaru, może nawet podwoić wartość bardzo tanich produktów. W przypadku droższych zakupów procentowy wzrost ceny będzie mniej odczuwalny, ale nadal zauważalny. To oznacza, że model kupowania wielu drobnych, bardzo tanich przedmiotów może stracić na atrakcyjności.

Jak na nowe cło zareagują platformy?

Duże platformy sprzedażowe prawdopodobnie nie pozostaną bierne. Możliwe scenariusze to:

  • przerzucenie kosztów bezpośrednio na klientów,
  • wliczenie opłaty w cenę produktów,
  • rozwój magazynów na terenie Unii Europejskiej, aby uniknąć nowych obciążeń,
  • platformy mogą dopłacać do nowych opłat, by nie odstraszyć klientów.

W dłuższej perspektywie możemy zobaczyć większą regionalizację handlu, więcej towarów będzie magazynowanych w Europie zamiast wysyłanych pojedynczo z Azji.

Kto zyska, a kto straci?

Potencjalnie zyskają europejscy sprzedawcy detaliczni, którzy od lat apelowali o bardziej równe zasady gry. Nowe cło mogże również zwiększyć wpływy budżetowe i usprawnić kontrolę nad importem. Stracą przede wszystkim konsumenci przyzwyczajeni do ultratanich zakupów oraz sprzedawcy opierający się na modelu dropshippingowym bez zaplecza w Unii Europejskiej.

Czy to koniec tanich zakupów z Chin?

Nie całkowicie. Różnice cenowe między Europą a Azją w wielu kategoriach wciąż są znaczące. Jednak era niemal nieograniczonego importu drobnych przedmiotów bez dodatkowych kosztów prawdopodobnie się kończy. Nowa opłata to sygnał, że Unia Europejska chce większej kontroli nad rynkiem e-commerce i bardziej zrównoważonych zasad konkurencji. Dla konsumentów oznacza to konieczność dokładniejszego liczenia kosztów i porównywania ofert, bo w wielu przypadkach lokalny sklep może okazać się równie opłacalny jak zagraniczna platforma. Jedno jest pewne: handel internetowy w Europie wchodzi w nową, bardziej regulowaną fazę.

Po więcej informacji z kraju i ze świata zapraszamy TUTAJ. Bądź na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami i sprawdzaj nasze aktualności.

Przeczytaj

  • Nowe cło na paczki spoza UE. Koniec tanich zakupów z Chin?

    Nowe cło na paczki spoza UE. Koniec tanich zakupów z Chin?

  • Alkohol 0% jako dodatek a nie zamiennik? – dane z milionów anonimowych paragonów.

    Alkohol 0% jako dodatek a nie zamiennik? – dane z milionów anonimowych paragonów.

  • Wzrost cen alkoholu 2026 – jak nowa akcyza wpływa na codzienne zakupy Polaków?

    Wzrost cen alkoholu 2026 – jak nowa akcyza wpływa na codzienne zakupy Polaków?

PanParagon:
najlepsza aplikacja
do przechowywania paragonów
i wyszukiwania promocji