Ciekawostki

Pączki czy faworki – po co częściej sięgamy w tłusty czwartek?

Nadszedł dzień, na który co roku czekają wszystkie łasuchy. 😉 Pączki, faworki i inne pyszności to motyw przewodni tłustego czwartku. PanParagon, przegryzając pączusia i popijając kawusię, podsunął swojej ekipie pomysł, by sprawdzić, co częściej kupujemy w tym szczególnym dniu. Pączki czy faworki? To pojedynek na miarę wyborów najlepszego Merci przeprowadzonych przez Make Like Harder. Gotowi na rozstrzygnięcie?

Słodki pojedynek

Aby sprawdzić, co częściej gości na polskich stołach podczas ostatnich dni karnawału, przeanalizowaliśmy anonimowe dane z paragonów, na których znalazły się pączki i/lub faworki. Wszystkie badane paragony pochodziły z dwóch dni: tłustego czwartku 2020 i 2021 roku.

Jak się okazało, w tłusty czwartek zdecydowanie dominują pączki. Przewaga jest miażdżąca! Ten przysmak znalazł się bowiem aż na 94% analizowanych paragonów. „Starcie” spektakularnie przegrały faworki (vel chruściki). Znalazły się one na zaledwie 6% paragonów polskich konsumentów.

pączki czy faworki - wyniki

Tradycji stało się zadość

Mając na uwadze coraz większą świadomość społeczeństwa na temat zdrowego odżywiania, postanowiliśmy sprawdzić też, co w tłusty czwartek bierze górę: tradycja czy rozsądek. W tym celu zbadaliśmy, jaki jest odsetek paragonów za zakup przynajmniej jednego pączka lub chruścika.

Okazało się, że w ostatni czwartek karnawału Polacy nie szczędzą na słodkościach. Co trzeci analizowany paragon spożywczy zawierał pączka lub faworka na swojej liście. Dla porównania w zwykłe dni paragonów z udziałem tych słodkości jest zaledwie 1%.

udział paragonów spożywczych z pączkami

Pączek pączkowi nierówny

Wiadomo już, że pączusie są ulubionym przysmakiem na tłusty czwartek. Jednak w zależności od regionu Polski mają one inne nazwy lub różnią się nieco wyglądem czy też smakiem.

Na Kaszubach w czasie ostatnich dni karnawału dominują purcle, czyli małe pączki o nieregularnym kształcie nadziewane powidłami lub smarowane konfiturą.

Na Górnym Śląsku pytajcie o kreple. Nadziewane są marmoladą lub budyniem zaraz po upieczeniu. Z kolei Dolny Śląsk to… pączki wileńskie. Ten rodzaj słodyczy pojawił się w tym regionie wraz z przybyciem przesiedleńców z polskich Kresów Wschodnich. Pączki wileńskie wypełnione są powidłami śliwkowymi z cynamonem lub różaną konfiturą i polewane są lukrem.

Pączki żakowolskie znajdziemy na Lubelszczyźnie. Podawane są z powidłami z jabłek antonówek, które w tym regionie były kiedyś niemal w każdym sadzie.

Pączki opatowskie to przysmak województwa świętokrzyskiego. Nadziewane są marmoladą śliwkową lub różaną przed usmażeniem, by jeszcze bardziej nasiąkły smakiem.

Pączki ziemniaczano-dyniowe to rarytas z województwa kujawsko-pomorskiego. Sekretnym składnikiem tych słodkości jest przecier dyniowy w cieście.

Nie są to pączki, lecz warto o nich wspomnieć. Oponki, znane także jako obwarzanki, to karnawałowe słodkości, które dominują głównie w Wielkopolsce, na Śląsku, Podlasiu i w Krakowie. Kształtem przypominają amerykańskie donuty. Występują bez nadzienia. Na Podlasiu oponki przygotowuje się z dodatkiem białego sera.

A jakie są Twoje ulubione pączki?

Dodaj komentarz


Typ urządzenia
ANULUJ
close

Zamknij okno

close